Od tygodnia znów jestesmy w drodze. Tym razem wyjatkowo długo jak na nasze możliwości – 3 tygodnie i 4 dni. Tym razem wyjątkowo licznie – 6 osób. Przejechaliśmy z Jakarty, przez Yogjakarte na wschodnie wybrzeże rze Javy i właśnie przebiliśmy się na Bali. Niestey internet działa jak… właśćiwie prawie wcale nie działa. zdjęcią będą więć dopiero jak złapiemy coś lepszego. O ile laptop nie padnie do końca w międzyczasie (Poprzedni laptop padł trzy dni przed wyjazdem, a nowy wytrzymał 4 dni zanim połowa ekranu nie stała się permanentnie biała). Przed nami Flores, KOmodo a potem nurkowanie na Gili.
Tagi: Indonezja